Post dodany przez... on 21 września 2019

Luty to czas smogu, kurtek, przeziębień i śliskich ulic czy chodników. Możesz to zmienić lecąc na południowy zachód USA i biegając przez Kalifornię, Arizonę i Nevadę, gdzie słońce świeci przez okrągły rok. Oprócz przyjemnej temperatury czekają na Was niezapomniane krajobrazy, dzika przyroda oraz plenery rodem z kultowych westernów.

Biegowy wyjazd na Dziki Zachód to coś więcej niż po prostu bieganie. To przygoda czająca się za każdym zakrętem, kaktusem, drzewem czy skałą. To powrót do korzeni – bieganie dla biegania, które traktujemy tam jako środek lokomocji. Choć czasem bywa ciężko, bo wiele czasu spędza się podróżując w samochodzie do kolejnych parków narodowych, to atrakcyjność tamtejszych szlaków w pełni to kompensuje. Celem wyprawy będzie eksploracja tych wciąż dzikich terenów w przystępnej biegowej formie, aby zobaczyć i doświadczyć możliwie jak najwięcej. Przejdźmy do szczegółów naszej kultowej wyprawy.

Pustynny początek

Swoją przygodę zaczniemy w „Mieście Aniołów” czyli Los Angeles. Skąd wyruszymy na Pustynię Mojave, na szczęście nie tak upalną jak w lecie. Panujące tam temperatury będą przypominać polski kwiecień  – chłodne poranki, a potem komfortowa do biegania temperatura. Pierwszym parkiem jaki odwiedzimy będzie Joshua Tree National Park, z 5 milionami niemal 900-letnich juk oraz tysiącami biało-żółtych głazów rodem z kreskówek o Bolku i Lolku na Dzikim Zachodzie.

Później przemieśmy się na głębokie południe pod meksykańską granicę. Tam będzie już naprawdę ciepło. Temperatury powyżej 25 stopni nie są tam czymś dziwnym nawet w lutym. Suche powietrze sprawi, że temperatura nie będzie jednak odczuwalna jako upał, opalenizna pojawi się za to na twarzach. Odwiedzimy rezerwat Organ Pine oraz Saguaro National Park z wysokimi na dwa piętra kaktusami z gatunku Saguaro. Do tego pustynno-górzysty krajobraz, którego próżno szukać w Europie a to wszystko na przyjemnej szutrowej ścieżce pod biegowym butem.

Sedona i Wielki Kanion

Na chwilę opuścimy pustynię, ale będzie warto! Najpierw urokliwa Sedona, czyli Red Rock State Park. Miejsce zwane małym Hollywood, z uwagi na to, że wielu amerykańskich aktorów ma tam swoje posiadłości – jest tam po prostu pięknie. Niezwykłe, monumentalne, czerwony skały zbudowane z piaskowca a do tego kilka urokliwych szlaków – z tego słynie Sedona. To będzie dla nas miejsce rozgrzewkowe przed Wielkim Kanionem Kolorado – na górze śnieg będzie wysoce prawdopodobny, ale nad rzeką może być nawet 15-20 stopni cieplej, gdyż różnica wysokości między krawędzią kanionu a lustrem wody z południowej strony wynosi niemal 1500 metrów. Najkrótsza droga na dół to nieco ponad 11 km ciągłego zbiegu, a potem mozolny powrót na górę. W lecie tego typu trasa stanowi duże zagrożenie z powodu potwornego upału panującego na dole i braku dostępności wody na szlaku. W lutym pogoda do biegania będzie znacznie łaskawsza.

Run Forrest, Run!

Po Kanionie Kolorado przyjdzie czas na kultowy rezerwat Indian Monument Valley. Widok kojarzony jest głównie z filmem o Forreście Gumpie, jednak my nie ograniczymy się do jednego zdjęcia na drodze. Wjedziemy na teren rezerwatu i pobiegniemy tamtejszymi ścieżkami.

Viva Las Vegas

Kultowa Route 66, spektakularna zapora Hoovera, oraz znajdujący się na uboczu, ale niezwykle efektowy Valley of Fire State Park – to atrakcje, które czekają na Was zanim wjedziemy do miasta, które nigdy nie kładzie się spać, czyli Las Vegas. Spędzimy tam dwie noce. Będzie to czas na typową turystykę oraz zakupy. W zależności od Waszych sił udamy się jeszcze do Parku Narodowego Doliny Śmierci lub Red Rock Canyon, a cały wyjazd klamrą zepnie Los Angeles z kultowym widokiem na napis Hollywood oraz Hollywood Boulevard.

TAK BYŁO W SEZONIE 2019

Termin wyjazdu

Lot na trasie – Warszawa – Los Angeles – Warszawa (z 1 przesiadką w Europie)

Wylot – 12.02 – Warszawa-Okęcie i lądowanie w LA tego samego dnia

Lądowanie – 23.02 – Warszawa Okęcie

Forma  na wyjazd

Aby sobie poradzić trzeba być regularnie trenującym biegaczem. Nie musisz być demonem prędkości, ale 20-kilometrowe dystanse nie powinny być dla Ciebie problemem. Nie trzeba mieć żadnego doświadczenia górskiego, chodzi jedynie o wydolność. Przebiegłeś maraton w 4 godziny i 15 minut? Spokojnie sobie poradzisz, ale jeżeli biegasz „dyszki” w okolicach godziny i dłuższy wysiłek jest Ci obcy, warto potrenować objętość. Jest to wyjazd biegowo-wycieczkowy, nikt się nie ściga, ale nie możesz się męczyć i wszędzie chodzić, bo nie zdołasz zrobić wszystkich zaplanowanych tras. W ciągu 11 dni zrobimy około 100-120 kilometrów w różnym terenie, na wysokości od 400 do 2100 metrów nad poziomem morza. W temperaturze od zera  (tyle może być nad Kanionem Kolorado) do 25 stopni.

Szczegóły wyjazdu

Zakładamy udział 10 uczestników oraz trenera opiekuna, będziemy przemieszczać się dużym 15-osobowym vanem typu Ford Transit. Trasa podróży przypominająca pętlę będzie liczyć około 3500 kilometrów. Będziemy spać w motelach trzygwiazdkowych w zdecydowanej większości ze śniadaniem typu kontynentalnego (tosty, płatki z mlekiem, muffinki, gofry, soki itp.) wliczonym w cenę noclegu, nieopodal Parków Narodowych, czy stanowych. Po śniadaniu będziemy wyruszać na naszą codzienną wyprawę i przemieszczać się dalej. Dziennie będziemy spędzać w samochodzie średnio kilka godzin, bowiem w USA przestrzenie są ogromne, będzie co jednak podziwiać za szybą.

Będziemy zakwaterowani w pokojach 2-3-4 osobowych z dwoma, dużymi podwójnymi łóżkami. Zgodnie ze standardami amerykańskimi. Razem w pokojach będą jadące pary, lub panowie i panie oddzielnie.

Posiłki tj. obiadokolacja, przekąski, napoje pokrywamy we własnym zakresie.

Bagaż

Jeżeli nie ruszasz się nigdzie bez olbrzymiej walizki, to oprócz biegowych treningów, trenuj pakowanie. Dopuszczalny bagaż to teoretycznie 23 kg, ale walizka zajmuje bardzo dużo miejsca w aucie i jest niemożliwa do upchnięcia. Preferowane są plecaki lub torby sportowe. Wystarczą Ci wyłącznie ubrania biegowe.

Pogoda

W lutym temperatura na pustyni jest bardzo przyjemna, jednak rano może być zimno. Poza Wielkim Kanionem nie będziemy znajdować się wysoko, zimno może być jeszcze w Sedonie oraz Monument Valley.  Trzeba przygotować się na temperatury jak w kwietniu w Polsce. Od kilku do kilkunastu, może nawet 25 stopni.

Cena oraz terminy płatności

Cena – 6999 zł

Zadatek w wysokości 2500 zł należy wpłacić po zapisaniu się, najpóźniej do dnia 1 grudnia 2019. Tylko zadatek jest równoznaczny z rezerwacją miejsca obozowego.
Resztę kwoty należy wpłacić do – 10 stycznia  2020 roku

Zapisy oraz dodatkowe pytania prosimy kierować na adres – obozygorskie@gmail.com

lub telefonicznie Maciej Żukiewicz – 510-186-108

DANE DO PRZELEWU – „Trening USA – imię i nazwisko” – Obozy Górskie sp.zoo  mBank 60 1140 2004 0000 3702 7716 5770 

Cena wyjazdu zawiera:
– przelot na trasie Warszawa-Los Angeles -Warszawa
– wynajem auta oraz koszty paliwa
–  10 noclegów w pokojach 3-4 osobowych
* standardowe pokoje w motelach amerykańskich to 2 duże podwójne łóżka dla 4 osób. Pokoje będziemy przydzielać według płci lub jadących wspólnie par. Do dyspozycji będziemy mieli 4 pokoi, które pomieszczą 16 osób. Maksymalna liczba osób wraz z prowadzącymi to 12 osób.

– wstępy do Parków Narodowych
– opieka trenera-przewodnika

Do ceny należy doliczyć ewentualny koszt wyrobienia wizy do USA (150 dolarów), jeśli ktoś takowej nie posiada oraz koszt ubezpieczenia od kosztów leczenia w USA. W kwestii ubezpieczenia prowadzący zobowiązuje się do pomocy w znalezieniu odpowiedniej polisy. Przybliżony koszt takiej polisy to od 100-250 zł w zależności od firmy oraz kwoty, na jaką chcemy się ubezpieczyć.

Prowadzący wyjazd:

Maciej Żukiewicz – w USA był dziewięciokrotnie, przemierzył koło 50 tysięcy kilometrów tamtejszymi drogami, oraz ponad tysiąc szlakami Parków Narodowych. Na Dzikim Zachodzie czuje się jak u siebie w domu. Wspólnie z portalem Bieganie.pl zorganizował cztery obozy biegowe w USA, jest pomysłodawcą projektu. Wspólnie z Patrykiem Aidem i Aleksandrą Niwińską współtworzy Obozy Górskie jeżdżąc na zgrupowania w Polsce i na świecie oraz trenuje liczne rzesze amatorów. Jako trener doprowadził Aleksandrę Niwińską do wicemistrzostwa świata w biegu 24-godzinnym. W 2017 roku za swoją pracę został nagrodzony przez Ministra Sportu.

*Opcjonalnie pojedzie z nami drugi trener prowadzący.

 

Opublikowany w... Obozy 2020

Komentarze

Bądz pierwszym komentującym.