Post dodany przez... on 30 lipca 2026

Z północy na południe… ponad 30 kilometrów wędrówki od świtu arizońskiego słońca przez serce Grand Canyonu z postojem na kąpiel w rzece Kolorado. Leć, a potem idź i przeżyj przygodę życia.

Wielki Kanion Kolorado (fot. Aneta Mikulska)

Na tego typu wyzwanie jest bardzo krótki czas w ciągu roku. Latem jest zbyt gorąco i tego typu trasa jest wówczas niebezpieczna. Na dole latem temperatura potrafi dochodzić do niemal 50 stopni. Zimą i późną jesienią… północna część jest zamknięta. Dlatego właśnie wyruszymy w maju. Małe ryzyko burz, jeszcze brak upałów i mniej turystów. Zrobiliśmy to już w maju 2026 roku i było to magiczne wręcz doznanie, dlatego chcemy zabrać Was na ten wyjątkowy trekking ponownie!

fot. Aneta Mikulska – trenerzy Maciek i Patryk na moście nad rzeką Kolorado na dnie Wielkiego Kanionu.

Żeby z nami pojechać, nie musisz być osobą biegającą. Nie będziemy biegać – będziemy sporo chodzić. Jeśli lubisz wędrówki, chodzisz po górach, jesteś osobą aktywną – to sobie poradzisz. Warto jednak być w formie, aby w pełni cieszyć się widokami a nie walczyć o każdy oddech w słońcu Dzikiego Zachód. Przejdźmy do planu, bo Wielki Kanion to nie wszystko!

Widok na północną stronę Kanionu Kolorado po przekroczeniu rzeki

Termin

Bilety są już zarezerwowane, zatem możecie zakreślić datę w kalendarzu!

9.05-20.05.2027

Plan trasy

Lot

Skorzystamy z bezpośredniego połączenia PLL Lot do Los Angeles. Podróż bez przesiadek to spory komfort. Po wylądowaniu nocujemy w LA i ruszamy ku przygodzie. Na początek kierunek Las Vegas. Odwiedzimy niewielki Red Rock State Park, aby zaaklimatyzować się do nowego klimatu, strefy czasowej oraz nieco dojść do siebie po długiej podróży.

Zion i Colob Canyon

Zion National Park

W następnej kolejności czeka nas jeden z najsłynniejszych parków stanu Utah, czyli Zion National Park. Ma on dwie części i odwiedzimy obie. Najpierw zaczniemy od Colob Canyon, w którym wykonamy kilkunastokilometrowy trekking obserwując majestatyczne skały oraz kołujące nad głowami sępniki (ptak kondorowaty) czy kruki. W drugiej części wyjazdu odwiedzimy główną część Zion. Pójdziemy rzadko uczęszczaną trasą ponad 2000 metrów n.p.m. i zobaczymy niezwykłą panoramę całego kanionu. Przejdziemy wzdłuż jego krawędzi, zejdziemy nieco w dół – łącznie czeka nas kilka godzin wspaniałego marszu na wysokości. Kultowy szczyt Angels Landing jest już objęty loterią i limitem wejść. Przez lata funkcjonowania mediów społecznościowych stał się odpowiednikiem Giewontu, jednak Zion kryje inne zapierające dech w piersiach widoki i trasy…, które Wam pokażemy!

900 metrów przepaści do dna Zion Canyon

Bryce Canyon

fot. Aneta Mikluska – grupa podczas jednego z obozów w Bryce

Są miejsca wyjątkowe, niezwykłe i jest… Bryce. To absolutnie jeden z tych cudów natury, z którym ciężko cokolwiek porównać. Formacje skalne są unikatowe – gąszcz „zastygłych Indian”, „Młot Thora”, „Królowa Wiktoria” to tylko niektóre z nich. Zapuścimy się w ten bajkowy krajobraz, mocno zakurzymy buty różowym pyłem… ale zdecydowanie będzie warto!

fot. Aneta Mikulska – The Wall Street

Świątynia skalnych łuków – Arches

To malutki, niezwykły teren. Na 300 km2 uformowało się aż 2000 łuków skalnych. Są zjawiskowe, rzeźbione przez wiatr, mróz, topniejący i zamarzający śnieg… setki tysięcy, miliony lat. Wadą jest konieczność rezerwacji na dany dzień i godzinę wjazdu. Zaletą – dzięki temu mniejszy tłok i możliwość zwiedzenia wszystkich ważnych szlaków w 1 dzień. Delicate Arch (słynny z reklamy Marsa), czy „Diabelski Ogród” z największym na świecie łukiem Landscape Arch – to tylko niektóre z atrakcji.

fot. Maciek Żukiewicz – największy łuk skalny świata – Landscape Arch
Double O Arch fot. Maciej Żukiewicz

Canyonlands – część The Needles

Kojarzycie film 127 godzin z Jamesem Franco? Jeśli nie, polecamy obejrzeć. Ten park składa się z 3 części, Island In the Sky, The Needles i niedostępnej dla zwykłych turystów The Maze. To w „labiryncie skalnym” działa się akcja filmu. Ale krajobraz The Needles jest podobny. Ostańce wyglądające podobnie, skały niczym z Marsa i niemal kompletny brak turystów – teren jest olbrzymi. Szlaki oznaczone wyłącznie wieżyczkami z kamieni. GPS owszem działa, ale trzeba trzymać się ścieżki, gdyż czasem skały nie pozwalają zejść inną trasą. Nie będziemy oczywiście zapuszczać się w nieznane – byliśmy tam wielokrotnie i zabierzemy Was na bezpieczne, choć mało uczęszczane ścieżki. Będziecie zachwyceni!

Szlak w Canyonlands styk rzeki Kolorado i Green River

Skalne Mosty

Wiecie, czym różną się łuki od mostów? Mosty skalne tworzy woda – głównie rzeka stała lub okresowa. Uderzająca o nią musi meandrować dookoła aż wreszcie, po… dziesiątkach milionów lat przebija ją i rozszerza, powiększa przy wyższych stanach… aż wreszcie kończy swoje dzieło. W Natural Bridges National Monument są trzy takie geologiczne cuda świata. Największy most ma aż 65 metrów. Można pod nim stanąć, można poczuć jego energię, ale najpierw należy szykować się na malowniczą pieszą wędrówkę.

Gigantyczny most skalny

Gęsia Szyja

Jeśli to dla Was za mało to mamy jeszcze kolejne atrakcje. Mało znana, ale niezwykle spektakularna atrakcja w rezerwacie Indian Navaho na rzece San Juan… Gęsia Szyja. Zdjęcia nie oddają tego naturalnego „zawijasa”. Po prostu całościowo nie mieści się na zdjęciu, ale w wyjazdach chodzi przecież oto, aby zobaczyć to na własne oczy, poczuć na skórze ciepły wiatr i patrzeć jak płynie woda, która przez miliony lat rzeźbi tamtejsze skały.

Wielki Kanion

Wisienka na torcie. Jeden z cudów 7 cudów świata. Mający 450 km długości, niemal 1900 metrów głębokości oraz od 800 metrów do 29 kilometrów szerokości – Wielki Kanion Kolorado. Największy przełom rzeki na Ziemi. Prowadzi przez niego szlak. North Kaibab i South Kaibab – przejdziemy go z północy na południe. To długi 35 kilometrowy marsz od rana, do wieczora. Jeden z trenerów wybierze się z Wami, drugi będzie objeżdżał tego kolosa busikiem, aby odebrać Was z drugiej strony. To będzie niezwykły trekking w całości oddający wielkość i majestatyczność tego miejsca. Historia geologiczna planety, w każdym kroku wycieczki…

fot. Aneta Mikulska – Szlak w Wielkim Kanionie Kolorado

Route 66

Na koniec wyjazdu wrócimy legendarną „Drogą Matką” przez Arizonę i Kalifornię symbolem minionej już epoki – Route 66. Kiedyś jedynej drogi asfaltowej łączącej oba wybrzeża. Powstała w 1926 roku i stała się przepustką dla szukających lepszego życia w rodzącej się Kalifornii. Była symbolem postępu, dziś jest drogą-muzeum, którą warto przejechać się bez pośpiechu bo to już stuletnia staruszka.

Cena wyjazdu

11999 zł + 250$ gotówką na miejscu

W cenie wyjazdu

  • bagaż rejestrowany 23 kg + 8 kg
  • wynajem auta oraz koszty paliwa
  • 10 noclegów w pokojach 2-4 osobowych
  • * standardowe pokoje w motelach amerykańskich to 2 duże podwójne łóżka dla 4 osób. Pokoje będziemy przydzielać według płci lub jadących wspólnie par. Maksymalna liczba osób wraz z prowadzącymi to 12 osób.
  • wstępy do Parków Narodowych oraz rezerwatów Indian/Parków Stanowych
  • opieka trenerów-przewodników przez 24h/7 oraz przygotowanie tras w Parkach Narodowych
  • śniadania typu kontynentalnego/ciepłego
  • gwarant turystyczny w Turystycznym Funduszu Gwarancyjnym
  • bilet lotniczy na trasie Warszawa-Los Angeles-Warszawa – bezpośrednie połączenie

Do ceny należy doliczyć koszty obiadokolacji oraz napojów/przekąsek (ok. 20$ na dzień zakupy robimy w Wallmarcie lub podobnych sklepach) i odpowiedniej polisy ubezpieczeniowej dotyczącej opieki zdrowotnej w USA. Przybliżony koszt takiej polisy to 350-400 zł.

Zapisy i płatności

Zadatek w wysokości 3000 zł należy wpłacić po zapisaniu się, najpóźniej do dnia 30 grudnia 2026. Tylko zadatek jest równoznaczny z rezerwacją miejsca obozowego. O dostępności miejsca obozowego decyduje kolejność wpłat zadatków.

Resztę kwoty w złotówkach tj. 8999 zł należy wpłacić do dnia 30 marca 2027

Zapisy oraz dodatkowe pytania prosimy kierować na adres – obozygorskie@gmail.com

lub telefonicznie Maciej Żukiewicz – 510-186-108

DANE DO PRZELEWU – „Trening USA – imię i nazwisko” – Obozy Górskie sp. z.oo  mBank 60 1140 2004 0000 3702 7716 5770 

Prowadzący

Maciej Żukiewicz – w USA był już 19-krotnie, przemierzył koło 130 tysięcy kilometrów tamtejszymi drogami, oraz ponad 1500 km szlakami Parków Narodowych. Na Dzikim Zachodzie czuje się jak u siebie w domu. Zorganizował i przeprowadził już 16 obozów biegowych w USA. Wspólnie z Patrykiem Aidem i Aleksandrą Niwińską współtworzy Obozy Górskie jeżdżąc na zgrupowania w Polsce i na świecie oraz trenuje liczne rzesze amatorów. Jako trener doprowadził Aleksandrę Niwińską do wicemistrzostwa świata w biegu 24-godzinnym oraz Mistrzostwa Świata w drużynie, a także trzech medali mistrzostw świata w drużynie, Mistrzostwa Europy w drużynie oraz rekordu świata a także kilku mistrzostw Polski.

Patryk Aid – wspólnie z Maćkiem przemierzał wiele amerykańskich szlaków. Będziecie mogli liczyć na jego niezwykłą wytrzymałość i górskie doświadczenie. To nasza obozowa „kozica górska”, a humor dopisuje mu nieustannie. Uwierzcie, że przydaje się to podczas wielogodzinnych podróży samochodowych. Oprócz doskonałego humoru i doświadczenia, wytrzymałość Patryka (1:12 w półmaratonie, 31;50 min na 10km) sprawi, że będzie on niemal jednocześnie na początku i na końcu grupy.

Śledź nas na Facebooku

Możesz nas śledzić na Facebooku: https://www.facebook.com/obozygorskie/?locale=pl_PL

Bądź na bieżąco z aktualnościami, relacjami z wypraw i nowymi materiałami według aktualnego harmonogramu.

Śledź nas na Instagramie

Odwiedź profil: https://www.instagram.com/obozygorskie.pl/ i bądź na bieżąco z naszymi relacjami, zdjęciami oraz aktualnościami z podróży.

Opublikowany w... Uncategorized

Komentarze

Bądz pierwszym komentującym.

Pozostaw wiadomość

*